Ograniczenia ATFM a odszkodowanie za opóźniony lot. Nowe orzeczenie TSUE!

Oprac. Mariusz Białkowski

Czy linia lotnicza może odmówić wypłaty odszkodowania za opóźniony lot tylko dlatego, że służby zarządzania ruchem lotniczym nałożyły ograniczenia ATFM? W wyroku z 8 października 2026 r. w sprawie C-108/26 RX Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśnił, że sama decyzja o ograniczeniu ruchu lotniczego nie wystarcza, aby uznać ją za nadzwyczajną okoliczność i automatycznie zwolnić przewoźnika z odpowiedzialności.

Dla pasażerów to istotne rozstrzygnięcie. Oznacza bowiem, że przy ocenie prawa do odszkodowania znaczenie ma nie tylko fakt wystąpienia ograniczeń ATFM, ale przede wszystkim przyczyna, która doprowadziła do ich wprowadzenia.

 

Czym są ograniczenia ATFM?

ATFM (Air Traffic Flow Management) to system zarządzania przepływem ruchu lotniczego. Jego zadaniem jest dostosowanie natężenia ruchu do dostępnej przepustowości przestrzeni powietrznej i lotnisk, tak aby zapewnić bezpieczne i płynne wykonywanie operacji lotniczych.

W praktyce ograniczenia ATFM mogą oznaczać przydzielenie samolotowi późniejszego czasu startu, czyli tzw. slotu niż wynikało to z pierwotnego planu. W konsekwencji samolot może wystartować z opóźnieniem, a zakłócenie jednego rejsu może wpłynąć również na kolejne loty wykonywane przez tę samą maszynę.

 

Czy ograniczenia ATFM są nadzwyczajną okolicznością?

Zgodnie z art. 5 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 261/2004 przewoźnik może zostać zwolniony z obowiązku wypłaty odszkodowania, jeżeli wykaże, że opóźnienie wynikało z nadzwyczajnych okoliczności, których nie można było uniknąć mimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków.

TSUE podkreślił jednak, że decyzja służb zarządzania ruchem lotniczym nie stanowi sama w sobie nadzwyczajnej okoliczności. Aby stwierdzić, czy przewoźnik może powołać się na wyłączenie odpowiedzialności, należy zbadać zdarzenie, które doprowadziło do wydania decyzji ATFM.

Zdarzenie to musi spełniać łącznie dwa warunki:

  • pozostawać poza ramami normalnego wykonywania działalności przewoźnika lotniczego;
  • pozostawać poza jego skuteczną kontrolą.

Nie wystarczy więc, że przewoźnik nie miał wpływu na sam przydział slotu. Konieczna jest również ocena przyczyny, dla której ograniczenie zostało wprowadzone. To właśnie ona, a nie sam fakt wydania decyzji przez służby zarządzania ruchem lotniczym, ma kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy wystąpiły nadzwyczajne okoliczności.

 

Co wyrok TSUE oznacza dla pasażerów?

W praktyce linia lotnicza nie może skutecznie uzasadnić odmowy wypłaty odszkodowania wyłącznie informacją, że lot został objęty ograniczeniami ATFM. Powinna wykazać, jaka przyczyna stała za tym ograniczeniem oraz czy spełnia ona warunki określone w rozporządzeniu nr 261/2004.

Istotne jest również to, że przewoźnik musi udowodnić podjęcie wszelkich racjonalnych środków w celu uniknięcia opóźnienia lub ograniczenia jego skutków. Jeżeli opóźnienie wynikało z kilku przyczyn, należy ponadto ustalić, jaki wpływ każda z nich miała na czas przylotu. Ma to znaczenie dla oceny, czy pasażer spełnia warunki do uzyskania odszkodowania.

 

Podsumowanie

Co do zasady pasażer może ubiegać się o odszkodowanie na podstawie rozporządzenia WE 261/2004, jeśli dotarł do miejsca docelowego co najmniej trzy godziny po planowanej godzinie przylotu. Wysokość świadczenia wynosi 250, 400 lub 600 euro, w zależności od długości trasy.

Najważniejszy wniosek z wyroku TSUE jest prosty: ograniczenia ATFM nie przekreślają automatycznie prawa do odszkodowania. Każdą sprawę należy ocenić indywidualnie, a przewoźnik powinien wykazać, że rzeczywista przyczyna wprowadzenia ograniczenia stanowiła nadzwyczajną okoliczność w rozumieniu przepisów unijnych.

Tranzyt lotniczy. Kiedy pasażer musi przejść kontrolę graniczną podczas przesiadki?

Przesiadka na...

Dangerous Goods. Jak przewozi się materiały niebezpieczne drogą lotniczą?

Transport lotniczy pozwala...